wtorek, 27 lipca 2010

oficjalnie

się zbieram.
w wyniku posiadania kilku blogów (o ukrytych nawet nie wspomnam;P) zaniedbałam ich za dużo:)
w zwiazku z tym zarowno kazik,jak i moj blog gotowawczy jak i wszystkie inne moje glebokie przemyslenia zostaja skondensowane do jednego miejsca.
byc moze tu wroce, byc moze nie;)

natenczas, mozna mnie spotkac na przetworach wytworach i potworach;)


piątek, 9 lipca 2010

wieczorowa pora..

mialam jakis szal dzialania;)
powstaly jeszcze dwie pary kolczykow, zaczely sie dwie kolejne oraz wisiorek:)




to jest naprawde niesamowite ile daje miejsce do pracy. w poprzednim mieszkaniu mialam za ciemno, za ciasno,tu mam jasno wszystko pod reka, a w dodatku troche przestrzeni dla siebie:)
mam tez swoj osobny magiczny kacik rekodzielniczy na balkonie.. ale tam jeszcze nie pracowalam, bo komary ją;))

ach!

czwartek, 8 lipca 2010

w szale;)

wczesno wieczornym, sztuk dwie się jeszcze dorobiły;D




marzą mi się czerwone butelki. czy cos jest sprzedawane w czerwonych plastikowych butelkach?:)

akcja, re-akcja

w ramach ajkiegostam konkursu recyklingowego robie kilka projektow (stolik, lampa i takie pierdoly) z roznych staroci, butelek, plyt...
w zwiazku z tym zostaja mi tez odpadki,kotre az sie prosza zeby rozpoczac wakacje kolorowo .. i ekologicznie?;)
tak czy siak, resztki butelek poszly w ruch, troche welny, i powstaly dwie pary kolczykow. dzis wieczorem natomiast kolejna partia:)


kazik sie przeprowadzil (po 9 miesiacach w poprzednim mieszkaniu,teraz mamy wieksze, jasniejsze fajniejsze takie) wiec kazik ma tez wiecej pomyslow, i wiecej przestrzeni do tworzenia:)

psze panstwa. oto kolczyki (do kipienia na wdobrerece.blogspot.com albo przez fejsbuka;))